Strona Główna
Witaj Gościu serwisu :: ZALOGUJ SIĘ ::





Lokalizacja: DOSTĘPNE POKOJE/Dziecko/kiedy maluch może przestać osłaniać uszka na polku

KOMENTARZY: (28). Jesteś na stronie: 1.
Poprzednia [1] 2 Następna

UTWORZONY:
2013-04-18 14:35:54
gosia5675
Dziewczyny podpowiedzcie mi.
Moja córa niedługo skończy rok. Całe ubiegłe lato nosiła na główce chusty i kapelusiki które osłaniały uszka. Zastanawia mnie jak długo trzeba być wyczulonym na tym punkcie. Dziś w tak słoneczną piękną pogodę, na spacerku spotkałyśmy wiele maluchów bez niczego na główce. Zastanawiam się od kiedy (od jakiego okresu) uszka maluchów są już mniej podatne na "zawianie" i kiedy możemy nie zakrywać już uszu i główki. Nie pytam o spacery w jakieś wietrzne albo upalne dni bo wtedy wiadomo osłona musi być ale co z takim pięknym pogodnym dniem jak dzisiaj? Proszę o opinię

UTWORZONY:
2013-04-18 15:57:29
gloria
ja nie zakładam czapaczek chyba że zima
większy problem jest jak dziecko sie spoci i ściągnie czapeczkę 
zreszta tutaj w uk dzieci nie noszą czapek i skarpetek nawet w styczniu w wózkach siedza i mają gołe stopy ale tego to nawet ja nie popieram 
latem na plażę kapelusik lub chusta ale to przeciw słońcu 

UTWORZONY:
2013-04-18 16:08:43
amyma
też się dziś nad tym zastanawiałam, czy rzeczywiście aż tak "namolnie" trzeba pilnować uszek? Dziś na spacerze również widziałam dużo maluchów bez czapek, nawet młodszych od mojego, ja za to z tych mam och i ach, bo lekko Młodemu ucho wyjdzie a ja już naciągam, syn ma mnie serdecznie dość, ciągle mu coś obsesyjnie poprawiam.


UTWORZONY:
2013-04-18 16:33:32
.jagódka
Ja też notorycznie opieprzam teściową, żeby nie zakładała młodej czapki, bo ma tyyle włosów, że wiecznie i tak jej ciepło w głowę, czapka zimą, późną jesienią i wczesną wiosną -tak, ale jak jest ciepło absolutnie nie..

UTWORZONY:
2013-04-18 17:42:54
amyma
mój to łysy jak kolanko :) to go może jednak będę jeszcze czapkować.

UTWORZONY:
2013-04-18 18:29:28
MADZIORA
Moim zdaniem nie ma zartow z maluchami moja mama jak byla noworotkiem to jej przewiala uszy moja babcia i takiego zapalenia dostala ze biedaczka stracila sluch i jest glucho niema pozozumiewamy sie migowo...
Czasem lepiej nalozyc cieniutenka czapeczke i nie ryzykowac z noworotkami a z wiekszymi to nie wiem jak jest....


UTWORZONY:
2013-04-18 18:34:05
kropkaa
Ja nie wierzę za bardzo w przewianie uszu. Zapalenie uszu jest chorobą wirusową
Moje dzieciaki (2,4 lat i 5 miesięcy) chodziły w samych bluzach i cienkich bawełnianych czapkach (ale tylko z braku kapelusza/ czapki z daszkiem która chroni przed słońcem a nie wiatrem/zimnem).

Szczerze współczułam dzieciom których matki poubierały je grubo, i jeszcze trzymały pod kocami

UTWORZONY:
2013-04-18 18:38:51
.jagódka
Kropka ma racje, dlatego ja nie rozumiem tego panicznego zakrywania uszu..

UTWORZONY:
2013-04-18 18:39:35
MADZIORA
No chyba jasne jak 40 stopni jest ze sie zdycha to czapki nawet ciekiej sie nie nalozy ale o przewianiu to musi w tym cos byc bo ja wiem po sobie  jak jest silny wiatr i dlugo przebywam no to 2 dni pokoleji boli mnie ucho...
no to dziwny by byl zbieg okolicznosci ze akurat po spacerku co wiatr wial zawsze dostaje jakiegos wirusa


UTWORZONY:
2013-04-18 18:40:16
MADZIORA
Zalezy tez od dzieci czy sa odporne czy nie...

UTWORZONY:
2013-04-18 18:43:32
MADZIORA
Jednym dziecia po ubieranym zapoconym bo biegaly sobie odrazu ich przewiewa i choruja a drugiemu np: nic nie bedzie... Mam kolezanke co ma 2 dzieci i taksamo ich ubiera i jedno zawsze zakatarzone a to kaszle ato goraczke ma a drugie nie   i badz tu madry....

UTWORZONY:
2013-04-18 19:19:42
lily rose
Niestety w PL mamy manie zakładania dzieciom czapek. Sytuacja z dziś, +23 stopnie i Leon był JEDYNYM dzieckiem bez czapki. Mijałam dzieci, które miały na głowie polarowe czapy i były okryte kocem. Czemu większość matek traktuje dzieci jak kosmitów, przybyszów z innej planety, którzy nic nie czują??? Przykro patrzeć, szczególnie jak widzę, że są to młode matki, ale oczywiście zdarzają się i babcie, które nie omieszkają innym matkom zwracać uwagę i pytać "czy oby mu nie zimno?".
Leon nosi czapki zimą i jesienią. Latem kapelutek, wiadomo żeby chronił przed przegrzaniem główki i promieniami uv.


UTWORZONY:
2013-04-18 19:28:21
Sonia004

A ja bym tak do końca nie "pomstowała" po młodych matkach, które zakładają czapeczki... Podejrzewam, że w dużej mierze jest to po prostu podyktowane brakiem doświadczenia, brakiem odpowiedniego wsparcia... Nas kiedyś przegrzewano... stąd te pytania , babć i prababć. I jeszcze jedna kwestia... Jeszcze tydzień temu skrobaliśmy szyby w autach... Nie łatwo jest tak "przeskoczyć" w pełnię lala

Ja zakładałam dziś czapeczkę cieniutką, ale Młody jest mega "pociągający" i boję się infekcji wtórnej.


UTWORZONY:
2013-04-19 09:00:21
asiek335
Ja sama można powiedziec mam jako takie dowświadczenie, jestem mamą tylko dwójki dzieci i nie jestem maniaczką wkładania czapek. Mimo iż tak to napisała Lilcia wczoraj było powyżej 20 stopni moja Zuza miała czape na głowce i nie tylko dlatego ze może ją przewiać, ale dlatego by głowkę chronić przed słonkiem. Nie rozumię.
A druga sprawa, jak wychodzicie, wyjeżdzacie z dziećmi nad wode to nie ubieracie dzieciom osłonki na głowkę??

UTWORZONY:
2013-04-19 13:30:51
asia_88
moja miała około 6tygodni jak wyszła bez czapy i z gołą głową... to kwestia wyczucia.., nigdy nie chorowała na uszy więc dlaczego nie... a w lato nic jej na głowę nie zakładam bo wiadomo lato w UK to NIE LATO... młody też bez czapy chodził.... 


UTWORZONY:
2013-04-19 14:00:34
martkaka
Ja mojej zakładam cienką bawełnianą czapeczkę lub ażurkową -szydełkową - ale tylko dlatego, ze to taki nagły przeskok z bardzo zimnego powietrza na gorące- co może być bardzo mylące- sama często wiosną choruję na zapalenie zatok , nie zimą, a właśnie wiosną kiedy już kuszona słońcem zaczynam chodzić roznegliżowana :)
Jak wiosna zagości na dobre to zrezygnujemy z czapy :)
Ale we wtorek byłam z małą u lekarza i jak zobaczyłam dziewczynkę 7 miesięczną ubraną w kombinezon i okrytą grubym kocem złożonym na 4 to myślałam, ze ręce i cycki mi opadną. Moja Hanka w samych bodach i cienkim polarkowym płaszczyku a tu dzieć ubrany tak jak moja Hana nawet przy -10 nie była ubrana . A jak matka jej czapkę zdjęła to głowa usiana potówkami Biedne dziecko.

UTWORZONY:
2013-04-19 14:04:52
martkaka
Swoją drogą- bawi mnie wychodzenie "na pole" - ja z tej części Polski gdzie wychodzi się " na dwór"- ale mąż z pochodzenia Krakus- w dzieciństwie bawił się " na polu "

UTWORZONY:
2013-04-19 14:09:31
monikat
a ja się zastanawiałam o co chodzi z tym polem,,normalnie jak typowa blondi,,,

UTWORZONY:
2013-04-19 14:13:21
kropkaa
To ja w środę widziałam 3 matki z wózkami, dzieciaki pod kocami, osłonkami, grube czapy...i wyły.
Moja w jeansach, body,bluzeczka, cienka kurtka i czapeczka bawełniana. I zastanawiałam się czy jej nie za gorąco, miałam ochotę rozebrać ale zasnęła więc zotawiłam

UTWORZONY:
2013-04-19 14:14:14
kropkaa
u nas tez mówi się na "dwór"

Poprzednia [1] 2 Następna


REGULAMIN | KONTAKT | REKLAMA | DOTACJA | NASI PARTNERZY | PRACA W SERWISIE
Wszelkie prawa zastrzeżone, Copyright 2008-2010 SkarbMamy.pl